Shar Pei z Bonomielli

Szczenię w domu

O mojej radości z Pampaliniego już było, o tym, że stadko malcowi przychylne, też już pisałam, czas napisać o naszym najmłodszym zwanym w domu Pampusem. Grzeczne i spokojne stworzenie z niego, bez kompleksów w stosunku do dużych psów, swoją szeroką paszczą uśmiecha się do nas, a ogon ma przy tym w ciągłym ruchu. Mały wesołek. Pobiega, poskacze i jak to szczeniaczek, zmęczy się szybko, padnie i zaśnie. A jak śpi to chrapie. Po drzemce szybko do ogrodu... Dzisiaj dzień ciepły, więc maluch po raz pierwszy mógł dłużej pobyć na powietrzu. Najbardziej spodobały mu się świeże kretowiska, a w upodobaniu do kopania w ziemi niczym nie ustępował naszym pozostałym psom!

Dom nasz nie ma już dla Pampusa tajemnic, wszystkie pomieszczenia z wyjątkiem kotłowni i strychu zostały przez niego zwiedzone. Monia służy mu za przewodnika, bo sam pewnie by się jeszcze nie odważył aby zajrzeć w każdy zakamarek. Oczywiście, jak dla każdego psa, tak i dla Pampusa ulubionym miejscem do przebywania jest nasza kuchnia. Tu dzieje się i pachnie psom, aż ślina im kapie... Pampus tego etapu jeszcze nie osiągnął, w kuchni chętnie przebywa, no bo my i psy, poza tym ciekawią go bardziej niż zabawki - klameczki i uchwyty od szafek. Trochę niejadek i francuski piesek z niego, to nie, tamto też nie, zobaczymy jak będzie dalej...
Dzisiaj Pampus skończył 3 miesiące.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.