Shar Pei z Bonomielli

Nastroje przed wystawą

Jutro Naczelny wraz z Mon Cheri będą się wystawiali w Poznaniu na międzynarodowej psiej imprezie. Już śpią i zbierają siły na zamiary. Ja podenerwowana szukam sobie jakiegoś zajęcia. Nie jest łatwo tak przed wystawą odprężyć się i pójść sobie spokojnie spać. I nie chodzi już o samą wystawę (choć nie ukrywam, że dobra lokata wpływa wspaniale na samopoczucie), lecz o dojazd do niej, pobyt, wystawianie i tysiąc małych zdarzeń z tym wydarzeniem związanych. W sumie stres ogromny. Zawsze niebezpiecznie grasuje mi wyobraźnia gdy Piotr wyjeżdża z domu, zaraz ogarnia mnie niepokój tak charakterystyczny dla nadopiekuńczych żon, zaraz dopadają mnie myśli w rodzaju: "dlaczego on nie dzwoni, dlaczego nie odbiera telefonu, a może coś się stało, a może....". Niepoprawna jestem w tej kwestii, on jeszcze nie wyjechał z domu, a ja już dygoczę, już w nerwach, już martwię się na zapas.
Dobrze, że psy są przy mnie, potrafią wpłynąć na mnie mentalnie do tego stopnia, że przestaję się mazgaić i mogę się przestawić na inny niż histeryczny tor myślowy, w stylu: "wszystko w porządku, nie ma powodu do zmartwień". I chyba faktycznie nie ma powodu do zmartwienia skoro moje zwierzęta bez żadnych złych przeczuć śpią twardo.

  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.