Shar Pei z Bonomielli

Odwiedziny

Powrót ze spaceru. Od lewej wchodzą do domu: Bella, Pampus, Torres.

Goście - Natalia z Alanem i psami (Torres i Tevez) przywieźli nam piękną pogodę z ogromną ilością słońca, bezchmurnego nieba i powietrzem o temperaturze 18 stopni Celsjusza. Zrobiliśmy cudownie długi spacer lasem, sprawiając radość nie tylko nam, ale i Belli, Torresowi i Pampusowi. Reszta stadka pod opieką Naczelnego pozostała w domu, zagnieździła się w naszym wielkim łóżku i oglądała telewizję.
Tevez bez swojej Pańci czuł się u nas całkiem swobodnie, być może przypomniało mu się najwcześniejsze dzieciństwo, a może imponowało mu stadko. Faktem jest, że był grzeczny i nie płakał gdy został w domu pod opieką Piotra, psów i telewizora.
Psy były przyjaźnie do siebie nastawione, spotkanie minęło bez ekscesów, chociaż zaraz po przywitaniu Monia - ku naszemu zaskoczeniu - powarkiwała na Torresa w stylu : "znam cię, ale tu jestem u siebie, tu rządzę ja, więc uważaj!" Mądry i przezorny Torres według zaleceń ignorował Monię, a uwagę skupił na Belli i wyraźnie ją adorował.
A mały Tevez jest słodki, okrąglutki i wygląda prawie kuliście... Toczy się z wdziękiem swoich 17 kilogramów i wszędzie go pełno. Miło było patrzeć jak szalał z psami w ogrodzie, a one razem z nim.

  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.