Shar Pei z Bonomielli

Dzień pełen wrażeń

Aferka przy barze mlecznym
.. jako, że Albert ponownie miał odwiedziny swoich Ludzi. Podobało mu się niezmiernie. No pewnie, każdy by chciał być tak adorowanym! W ramach socjalizacji, w spotkaniu brała też czynny udział (momentami nawet bardzo czynny!) Afera. Bella też towarzyszyła naszym gościom, ale tym razem, mimo że jak zwykle uprzejma, to mniej wylewna niż poprzednio. Powód: musiała mieć oczy dookoła głowy, bo dwa szczenięta - Albert i Afera - w polu widzenia oraz zasięgu rąk gości, wymagały od niej niezwykłej wprost podzielności uwagi. Nie wiem czy Bella uznaje Aferę za swoje dziecię, czy raczej za część swojego żywego inwentarza... Widząc zaangażowanie Belli i uczucia jakie okazuje obcemu bądź co bądź maluchowi, skłaniam się ku opcji pierwszej. O dopuszczaniu Aferki do "baru mlecznego" pisane już było, na dowód konsumpcji wprost z cycka, zdjęcie. A dzisiaj kolejne zaskoczenie, bo Bella bawiła się z małą tak, jak to bawią się ze sobą psy: położenie głowy na przednich łapach, pupa z merdającym ogonem w górze na wyprostowanych tylnych, podskok i znowu opadnięcie na przednie. W taki sposób Bella bawi się tylko ze swoimi dziećmi. Nie widziałam jej w tego rodzaju akcji ani z dziećmi Tequilli, ani z tymi od Simonki. Pampus również nie wzbudzał u niej większych emocji. Za to Aferka... Ach, tej wolno wszystko. Córeczka i tyle!
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.