Shar Pei z Bonomielli

Aferałka


Aferka nauczyła się już "tego", ale "owego" jeszcze nie. Pisząc - "tego" - mam na myśli przychodzenie na wołanie, podawanie łapki z własnej inwencji (czym rozbawia mnie i Naczelnego niemal do łez), chodzenie w szelkach i na smyczy (to drugie opanowane trochę po japońsku w stylu JAKO TAKO), przynoszenie czerwonej pluszowej kuli, dawanie buźki bez łapania zębami za nos oraz słodkie tulenie się do każdego z nas niemalże bez końca.

Zostaliśmy przez naszego malca przyjęci i w pełni zaakceptowani jako rodzina zastępcza, z czego jesteśmy niesłychanie dumni. Czy można wymagać więcej od niespełna trzymiesięcznego szczeniaczka? Ano chyba można, a mianowicie "owego", czyli zaprzestania traktowania domu jak siusialni i skoncentrowania się na pewnych fizjologicznych czynnościach tylko na zewnątrz. Ba! Nie takie to proste do pojęcia dla Aferki, szczególnie teraz gdy zimno i gdy znowu spadła nam z chmur biała ohyda, co to po południu stała się ohydą szarą. Rozumiemy, że w tej sytuacji zimno maluchowi w brzuszek, wybaczamy mu więc zalewanie domu, potulnie sprzątamy co mokre i cierpliwie czekamy na cieplejsze dni.

A dla równowagi aktualne zdjęcie Aferki zwanej także czule Aferałką.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.