Shar Pei z Bonomielli

Przychodzi pies do lekarza...

dr Kasia z Bellą
Z głośnym rykiem i szczekaniem zapakowaliśmy się dzisiaj do auta z całą gromadą naszych psów i pojechaliśmy gabinetu gabinetu weterynaryjnego. Nie wiem kto bywa z taką ilością czworonogów na raz - my bywamy, chociażby dlatego, że nasze shar peie lubią składać wizyty.

Nie każdy dom jest otwarty dla ludzi ze stadem psów u boku, ale gabinety weterynaryjne na szczęście tak, a szczególnie ten nasz. Psy zdrowe, kontrola jednak nigdy nie zaszkodzi, no bo Bella wygląda na zaciążoną i trzeba było ją pokazać, Simonka jeszcze w fazie rozwojowej więc też do kontroli, Tequilla ani w ciąży, ani w rozwoju, ale jak tu zostawić ją w domu gdy inne jadą, Misiek natomiast przyzwyczajony, że gdzie jego pan, tam i on, mowy więc nie było aby go nie zabrać skoro Naczelny wychodzi i to z pozostałymi psami, i ze mną na dodatek.

z Bellą i Simonką
z Tequillą
To niesamowite jak te moje shar pei`e lubią odwiedziny w lecznicach! Bella bez protestów dała położyć się na stole i obejrzeć sobie to i owo, Tequilla i Simonka zawzięcie myszkowały po kątach, Miśkowi udało się wywlec z pojemnika na odpadki kawałek ligniny, która rzecz jasna została mu odebrana, a wszytkie psy tuliły się radośnie do doktor Kasi. Zresztą, co ja się tu będę rozpisywać - popatrzcie na fotki!
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.