Shar Pei z Bonomielli

Naczelny, parówki i Tequilla

Już drugi tydzień mam zagipsowaną prawą rękę. Nie ma się czym chwalić, niedyspozycja i moje chwilowe kalectwo to żaden powód do dumy. Barometr mojego humoru wskazuje głęboki niż, w domu zrobić mogę niewiele, jedynie obsługiwanie komputera lewą ręką jeszcze jakoś mi idzie. Posiłki przygotowuje Naczelny, który wymyślił dzisiaj na obiad parówki. Najpierw ugotował je, ułożył na talerzach dla mnie i dla siebie, następnie swoją parówkę starannie obrał ze skórki, po czym zaczął się nią po kawałeczku dzielić z Tequillą. Tequi żarłoczna, więc cała kiełbaska szybko zniknęła w jej gardzieli.
A co zrobił mój mąż? Ano zjadł skórkę! Ponoć mu smakowała.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.