Clou tkwi w szczegółach 4

Wydawałoby się oczywiste, że psiaki należy socjalizować, a ponieważ sprawa ma niejedno dno, rzeczywistość niejednokrotnie rozmija się z teorią dość poważnie . I tak, psy należałoby socjalizować ze sobą, w ramach gatunku - choć nie tylko, z innymi żyjątkami jako takimi, a do tego jakby było mało, dość rozważnie i ostrożnie należy podjąć wyzwanie tworzenia relacji współegzystencji z ludźmi. A już bezsprzecznie nie można zapomnieć, że ludzie to nie tylko rodzina/ znajomi, ale także inni dorośli i (o zgrozo!) dzieci w całym spektrum wieku. Psinki zatem, winno się - jeśli chcemy dać szansę, aby były mądre i rozważne - roztropnie i od niemal pierwszych chwil po upływie urodzeniowo-szczepiennej kwarantanny, wtajemniczać, przyzwyczajać i nauczyć, że obcy istnieją, istnieć będą i że generalnie mamy ich...

... za nic.
Z Morcheebą poszło nam brawurowo. Inne zwierzaki, dowolnego zaszeregowania na drzewie genealogicznym, zaakceptowała z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nawet koty, choć interesujące są omijane ze stoickim spokojem totalnej olewki. Ludzi zaś od samego początku traktowała z wybitną obojętnością, czy nawet chłodem. Dzieci skolei im mniejsze tym większą otrzymywały taryfę ulgową. Ideał! Nie wyobrażamy sobie doskonalszej postawy, a grymasy, że Mo nie leci do każdego i się nie łasi, uznajemy li wyłącznie za potwierdzenie ów. Mo jest nasza, dla nas i kropka.
Pocoyo miała i ma o wiele trudniej. Z innymi zwierzakami ma się świetnie, niezależnie od skali i nastawienia. Dla dorosłych też nie ma specjalnych zahamowań, wprost nie unika żadnej konfrontacji (sic). Moglibyśmy to przeżyć, gdyby nie to, że Mo w tym czasie się nudzi. Cóż, nie od dziś wiadomo, że kij ma dwa końce, tym bardziej że sami na to w pewnym stopniu przyzwoliliśmy, a w pozostałym niechybnie wymknęło się spod kontroli. Za to chińskim murem oporu okazały się dzieci. Swoich nie mamy. Balansujemy więc na bardzo cienkiej i niejednokrotnie niebezpiecznie napiętej do granic możliwości linie. Dotychczas Po wykazuje istotną acz niespodziewaną dozę nieśmiałości, w efekcie wyraźnie zaznaczając zachowanie dystansu. A szczegół tkwi w tym, że nie potrafię zdecydować, czy bardziej pilnować i chuchać na dzieci, czy bardziej dogadzać psinkom.


  • Twitter
  • Facebook

2 Komentarze

Płasko

  • *
    Ela i sharpki z Łodzi  
    Mam swoją teorię dotycząca wychowania psów. To nie my je wychowujemy, tylko one nas.
    • *
      Mo_Po_Wiola_artur  
      Wychowanie to zacne słowo, ale bardziej mi pasuje wspólne/ wzajemne poznawanie świata. A polega to na tym, że obie strony biorą z siebie to, co najlepsze.

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.