Shar Pei z Bonomielli

Gorąco u nas...

Gorąco u nas, i to nie dlatego, że kaloryfery parzą, lecz psy wytwarzają gorącą atmosferę. Simonka weszła w fazę owulacji, co bardzo ożywiło ospałego zazwyczaj Miśka, Bella próbuje z młodym cieczkowcem erotycznych zabaw, a Tequilla dostała tak wielkiego biustu, że prawdopodobnie rozwinie się jej ciąża urojona i tylko czekać aż będzie z tych wielkich sutek kapać mleko.
Przez cieczkę Simonki wszystko u nas inaczej niż zwykle: Mała zamiast spać z Miśkiem została przeprowadzona do mojego komputerowego pokoju i aby nie było jej tęskno to ma do towarzystwa Belcię. Bella jak ten zboczek wskakuje Simonce na plecy i ujeżdża ją do upadłego. Potem następuje zmiana i Simonka tkwi przyczepiona do grzbietu Belli. Misiek popiskuje rzewnie. Aby ulżyć mu w cierpieniu i jakoś wynagrodzić te trudne dla niego dni, dzisiejszą noc pozwoliłam mu spędzić w naszej sypialni. Błąd, którego już nie powtórzę. Psior przemieszczał się z własnego legowiska do naszej pościeli, rozdeptywał nas, zeskakiwał, piszczał, skomlał, po czym znowu wdrapywał się do łózka, aby uwalić się na naszych nogach. W efekcie jesteśmy niewyspani i źli...

Z pozytywnych rzeczy wartych odnotowania jest słoneczna i bezśnieżna pogoda, a w lesie aura jak jesienią. Oby tak pozostało tej zimy. Nic nie mam przeciwko śniegowi, pod warunkiem, że pada on tam gdzie go oczekują, czyli nie u nas. Zacytuję tu Naczelnego: "śnieg powinien padać, ale na Śnieżce". Mądrze powiedziane.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.