Shar Pei z Bonomielli

Pierwsze wyjście z domu małych shar-pei

Fakt istotny do odnotowania: pierwsza konfrontacja małych shar-pei ze światem zewnętrznym. Wczorajsze popołudnie było słoneczne i ciepłe, wyniosłam więc po raz pierwszy do ogrodu szczenięta Belli. Pierwszą czynnością maluchów było dopadnięcie sutek Belli, która to coraz mniej cierpliwie znosi karmienie. Pozwala dzieciom na ssanie, ale nie kładzie się już, stoi z cierpiącą miną. Jest zmęczona. Karmię Bellę najlepiej jak tylko można, mimo tego sierść jak to bywa u suk odchowujących szczeniaki, pogorszyła się i wypada. Nowy włos narośnie za jakieś trzy cztery tygodnie gdy pieski będą już odchowane. Na razie Belcia przypłaca macierzyństwo urodą. Wiem, że to stan przejściowy, i że z końcem lata sunia będzie wyglądać znowu pięknie.

Dzisiaj po raz pierwszy w blogu na zdjęciach Zamira i Zoya na trawce, lekko speszone nową sytuacją w jakiej się znalazły. Pierwsze wyjście z domu to dla piesków zawsze ogromne przeżycie. Świat wydaje im się nagle ogromny, a otoczenie obce. Po paru minutach przebywania na dworze pierwszy szok minął, szczenięta zajęły się głupotkami czyli zjadaniem trawy, a ja kolejno wyciągałam ją z pyszczków. Niestety piękna i słoneczna pogoda nie utrzymała się, co prawda nie pada, ale jest bardzo wietrznie i dzisiaj psie dzieci nudzą się w domu.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.