Wpisy z Lipiec 2013

  • Lipiec, 2013
  • Dwa zdania o sennych grubasach

    Krótka seria zdjęć 10-dniowej trójki braci śpiących. Wyglądają rozbrajająco i rozkosznie gdy śpią.

    CDN....
  • O trzech takich..

    Minął tydzień. Szczeniaki podwoiły swoją wagę, urosły bardzo, potłuściały. Każdy piesek jest inny, różnice między nimi już bardzo wyraźne. Frankie (ten z jaśniejszymi “policzkami”) ma największą głowę i jest najpotężniejszy wśród rodzeństwa. Frodo wyróżnia się swoim rudym futerkiem i jest najtłuściejszy. To on najgłośniej się awanturuje gdy któryś z braci odpycha go od mlekopoju. A głos ma już całkiem donośny! Fantomas, ten z ciemną mordką, zwany już pieszczotliwie Tomusiem jest najbardziej mobilny z całej trójki. Podczas gdy jego bracia-grubasy niezdarnie pełzając ciągną pełne brzuchy po prześcieradełku, on już podnosi się na wszystkich czterech i ambitnie stawia pierwsze kroki. Aktywność szczeniąt trwa jeszcze bardzo krótko, dzień i noc wypełnia im sen z przerwami na ssanie Moni.

    I to by było dzisiaj na tyle, ciąg dalszy nastąpi.
  • Lipiec z Dakotą – najnowsza rolka

    Serdeczne podziękowania ślę do Pani Małgosi z Wrocławia za piękną serię zdjęć Dakoty.
    Miło popatrzeć jak ładnie urosła starsza córcia Moni i oczywiście zaraz wracają wspomnienia jak to było, gdy Dakota jeszcze u nas...
    Podobieństwo do Moni nie do przeoczenia – ten sam szelmowski błysk w oku, ten sam szczery psi uśmiech. Sama słodycz i niezaprzeczalny urok. Cudna psina.

    Pozdrawiamy!
  • Dzień piąty

    Frankie Go Boom
    Frodo Baggins
    Fantomas Unitsuko el Maso

    Synkowie jedzą, śpią, rosną. Waga blisko 800 gramów u każdego.
    Monia też przy apetycie. I jak zwykle piątego dnia po porodzie przeniosła się od dzieci na sofę. Tam jej wygodniej i widać, że odpoczywa. Raz na godzinę odwiedza synków, pokarmi, zrobi im toaletę, poliże po główkach i znowu przenosi się na sofę. W ogrodzie bywa krótko – nie więcej niż musi. Mimo, że nie śpi już z dziećmi, to chce je mieć na oku. Dobra, troskliwa matka.

    Kłopot sprawia nam Aferka. Słabo je, nie chce się ruszać z domu na spacer, zamyślona i jakby smutna. Potrafi godzinami leżeć pod drzwiami pokoju zajętym przez Monię z przychówkiem. Widać, że tęskni za macierzyństwem, że czai się czekając na okazję aby móc wejść do maluchów. Niczym nie potrafię jej teraz ani zainteresować, ani zająć. Afi chce szczeniąt i tylko to się dla niej liczy. Nic nie poradzę, będzie musiała poczekać aż do zimowych miesięcy.

    Ciąg dalszy nastąpi.
  • Dwie doby minęły

    Dzisiejsza seria zdjęć maluchów. Od wczoraj przybrały ładnie na wadze i przekroczyły już 600 gramów każde. Biorąc pod uwagę, że to dopiero dwie doby ich życia, a przyrost masy ciała stanowi 40 procent jego całkowitej wagi, to osiągnięcie jest imponujące.
    Monia jest dobrą i spokojną matką, czule opiekuje się chłopaczkami, mleka ma dla nich pod dostatkiem. A szczenięta śpią, piją jej mleko, znowu śpią, a w tak zwanym międzyczasie próbują już pełzać.
    Nie mogę się napatrzeć!

Strona 1 z 2, łącznie 9 wpisów