Wpisy z Stycznia 2013

  • Stycznia, 2013
  • Pokój dziecinny

    Zmiany. Szczeniaki stały się na tyle duże, że zasłużyły na własne lokum, którym jest już tradycyjnie od lat jedna z naszych dwóch kuchni. Ta na parterze. Tuż po przenosinach do "własnego pokoju" specjalnego entuzjazmu u malców nie odnotowałam. Ba, wręcz przeciwnie! Towarzystwo speszone nowym otoczeniem zbiło się w kupkę i popiskiwało żałośnie. Dopiero gdy dostało michę pełną jedzenia to i uspokoiło się. Tu u szczeniąt bez zmian - jeść lubią one bardzo i za każdym razem widok jedzenia wprawia je w radosne poruszenie.

    Mija już trzeci dzień odkąd szczenięta mieszkają w swoim pokoju i czują się w nim bardzo dobrze, tzn. rozrabiają na ile sił im starcza. Biegają, ciągną się za ogonki, włażą jedno na drugie, siłują się, przeciągają swoje szmatki i zabawki. A gdy się zmęczą to zasypiają wszystkie w jednej chwili jak na komendę. Widok wprost bezcenny!

    Aferka przeprowadzkę swoich dzieci zaakceptowała od razu. Jest już zmęczona tak sporą gromadą. Trzy, cztery razy dziennie odwiedza szczenięta, pokarmi, poliże po główkach, sprawdzi czy aby w ich misce nie zostały dla niej jakieś resztki do wylizania, po czym opuszcza pokój dziecinny aż do następnych odwiedzin. Leży teraz w salonie na sofie i śpi..

    Pozdrawiamy!
  • Czas odstawiania


    Afera ciągle pełna mleka, ale dla maluchów nastał czas przestawiania ich na pokarm bardziej treściwy i odstawiania od maminego cycka. Ilość posiłków mają rozłożone na sześć, czasami siedem w przeciągu doby. Trzy do czterech razy dziennie przysysają się do Afery, trzy razy dziennie żarłocznie pochłaniają swoje papu podane w misce. Jedzenie w dalszym ciągu stanowi dla szczeniąt największą atrakcję dnia.

    A ja próbowałam dzisiaj sfotografować każdego malca z osobna i jak zwykle skończyło się na zamiarach, bo szczenięta jakoś w miejscu siedzieć nie chciały, a jeśli już to nie dłużej niż jedną sekundę. Mamy więc na zdjęciach to co widać. Grupkę kilkorga wpatrującą się przez moment (naprawdę przez moment, a może nawet ułamek momentu!) w obiektyw, duet dwóch braci nierozłącznych, zapaśników walczących za sobą już nie tylko pazurkami ale i ząbkami oraz solo siedzącą psią dziewczynką - jedyną w miarę spokojną w tym psim towarzystwie.

    Pozdrawiam z mocno zaśnieżonej Wielkopolski!

  • Trochę aktualności ze szczenięcego kojca

    nowa zabawka zaciekawia
    rodzinnie i szczęśliwie
    Afera czule opiekuje się swoim licznym potomstwem. Karmi chętnie.. Nauczyła się odprężać przy szczeniętach i zasypia mając je przy sutkach, co jeszcze przed paroma dniami jej się nie udawało. Ogólna forma psychofizyczna Aferałki bardzo dobra. Żadnych kaprysów, fochów ani narowów. Nawet psy z sąsiedztwa, gapiące się przez ogrodzenie, wcale jej nie wzruszają, co jest w przypadku Afery absolutną nowością. Widać, macierzyństwo jej służy.

    Afinia równie chętnie jak karmi, potrafi wyjadać maluchom jedzenie z miseczek. A spieszy się przy tym bardzo, bo doskonale wie, że to zabronione.

    Szczenięta dostały dzisiaj nową zabawkę. Jeża. Jeż swoimi rozmiarami przypomina prawdziwego, jest kosmaty, szorstki w dotyku, ale nie kłujący. Szczeniaki od razu zauważyły nową zabawkę i obecnie przedkładają jeża ponad pluszowe misie.

    A mnie w końcu udało się sfotografować psie dzieci nie tylko pojedynczo, ale także całą siódemkę na raz. Podczas snu oczywiście.

    I to by było dzisiaj na tyle. Do następnego razu!
  • Postępy w rozwoju szczeniąt

    Konsumpcja z miseczek już opanowana. Co prawda szczenięta wchodzą niezdarnie do swojego papu wszystkimi czterema łapkami, ale i tak większość jedzenia ląduje im w brzuszkach. W dalszym ciągu mleko matki przedkładane jest ponad wszystko.
    Tyle o jedzeniu. A jeśli chodzi o brzuszki, a raczej przewód pokarmowy, to maluchy są już po pierwszym odrobaczeniu. Obyło się bez sensacji żołądkowych i bez dolegliwości. Sama pasta na odrobaczenie smakowała szczeniakom trochę mniej niż średnio. No cóż, konieczność..

    Warte odnotowania są postępy w rozwoju psychicznym. Merdanie ogonkami to już standard przy wyrażaniu pozytywnych emocji. Obserwacja radosnej grupki szczeniąt cieszy niebywale.

    Zdjęcia szczeniąt oczywiście dzisiejsze.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Czas na dokarmianie szczeniąt

    Zaczynam dokarmiać szczenięta. Dzisiaj po raz pierwszy maluchy skosztowały przygotowaną przeze mnie dla nich papkę składając się z rozmoczonej we wodzie karmy dla szczeniąt. Co dostały, to zjadły bez grymasów, widać smakowało.
    Pamiętam, gdy przed laty nie było na rynku tak dobrych produktów dla szczeniąt jak obecnie i pierwsze posiłki dla trzytygodniowych malców stanowiła surowa wołowina, pracowicie zeskrobywana z kawałka mięsa nożem. Było też gotowanie co lepszego mięsiwa, łączenie tego z kaszkami i z ryżem, dodawanie do całości witamin i minerałów, a gdy tych ostatnich brakowało to i zmielonych na proszek skorupek z jaj. Serki, twaróg, żółtka, wszystko to stanowiło menu dla szczeniąt, a kosztowało mnóstwo czasu i energii zużytych przy aprowizacji, a potem przy przyrządzaniu. Przy tak urozmaiconych posiłkach, co niektóre szczeniaki zaczynały wybrzydzać i grymasić, i niestety zdarzało się, że wyrastały na niejadków. Od kiedy sucha karma dobrej jakości jest jedynym posiłkiem dla psów, to grymasów nie ma, a i milusińskim dobrze służy.

    Read More

Strona 2 z 3, łącznie 11 wpisów