Wpisy z Środa, stycznia 16. 2013

  • Stycznia, 2013
  • Pokój dziecinny

    Zmiany. Szczeniaki stały się na tyle duże, że zasłużyły na własne lokum, którym jest już tradycyjnie od lat jedna z naszych dwóch kuchni. Ta na parterze. Tuż po przenosinach do "własnego pokoju" specjalnego entuzjazmu u malców nie odnotowałam. Ba, wręcz przeciwnie! Towarzystwo speszone nowym otoczeniem zbiło się w kupkę i popiskiwało żałośnie. Dopiero gdy dostało michę pełną jedzenia to i uspokoiło się. Tu u szczeniąt bez zmian - jeść lubią one bardzo i za każdym razem widok jedzenia wprawia je w radosne poruszenie.

    Mija już trzeci dzień odkąd szczenięta mieszkają w swoim pokoju i czują się w nim bardzo dobrze, tzn. rozrabiają na ile sił im starcza. Biegają, ciągną się za ogonki, włażą jedno na drugie, siłują się, przeciągają swoje szmatki i zabawki. A gdy się zmęczą to zasypiają wszystkie w jednej chwili jak na komendę. Widok wprost bezcenny!

    Aferka przeprowadzkę swoich dzieci zaakceptowała od razu. Jest już zmęczona tak sporą gromadą. Trzy, cztery razy dziennie odwiedza szczenięta, pokarmi, poliże po główkach, sprawdzi czy aby w ich misce nie zostały dla niej jakieś resztki do wylizania, po czym opuszcza pokój dziecinny aż do następnych odwiedzin. Leży teraz w salonie na sofie i śpi..

    Pozdrawiamy!

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów