Wpisy z Styczeń 2013

  • Styczeń, 2013
  • Kobiety są z Wenus

    Bynajmniej, jeśli chodzi o Wiolę i - księżniczkę nie z tej planety - Morcheebę.
    Mo ma tak wiele gracji, że mogłaby nią obdzielić setkę kobiet. I byłyby one wszystkie ponadprzeciętne.
    Pocoyo pochodzi z Uranu
    Jeśli coś można zrobić inaczej, to z pewnością tak postąpi Isia. Niemożliwe, to najwłaściwszy zamiennik imienia Pocoyo.






    Mo jest na wskroś kobieca. Wyjątkowo delikatna, wrażliwa, czuła i z nieskończonymi pokładami empatii. Trzy lata pod jednym dachem dowiodły niezbicie matczynego instynktu, którego najdoskonalsza forma ucieleśnia się w odchowywaniu Isi. Wykazuje także wiele ciepła i zrozumienia dla małych dzieci. Ale nie łudźcie się, jest także nieprzystępna i niedostępna dla wszystkich, którzy nie należą do stada. Za to Pocolinka, choć atrybutów płci pięknej nie sposób jej odmówić, z całą pewnością pochodzi z planety Uran. I mimo, że trochę tę planetę znamy, funkcjonuje i pojmuje świat w wyraźnie inny, poniekąd absurdalny sposób. Trajektoria jej toku myślenia niekiedy, ale raczej z rzadka, ma coś wspólnego z moją, a innym razem z Pancią. Ma to miejsce cyklicznie i posiada wyraźnie ulotny charakter.

    Możecie mi nie wierzyć, ale odmienność naszych psin, to nie dwie uzupełniające się połowy. To maksymalnie oddalone od siebie końce jakiejś nieskończonej skali. A tę kosmiczną czarną dziurę pomiędzy, próbujemy zapełnić my naszymi sercami.

    PS Uderz w stół, a nożyce - z uwagi na powyższe - się odezwą, ale nie tak od razu. ;-) Pozdrawiamy Wszystkich i każdego z osobna, z gór nad morzem!
  • Szczurki w psim żłobku


    Dzisiaj trochę o zabawkach dla szczeniąt. No właśnie, jakie powinny być, co i gdzie kupić? Odpowiedź wbrew pozorom prosta: zabawka musi być nowa. Koniecznie! Wiadomo, że nowe cieszy, stare nudzi i brzydzi, więc przecz ze starą pluszową rybą, na którą nie spojrzy już żadne ze szczeniąt, wynocha ze starymi plecionymi sznurkami - nieinteresujące to, chociaż wyprane i precz z pogryzionymi miśkami i piłeczkami. Zabawka ma być nowa, estetyczna, trendy i basta! Najlepiej pluszowa, mięciutka, z wyrazistymi oczami, długim ogonem i koniecznie z metką, co już przed paroma laty odkrył Artur kupując zabawki dla małej Mo. Tylko tekstylne szczury są w stanie sprostać wygórowanym wymaganiom szczeniaków i niezmiennie są obiektami najwyższego pożądania.

    Za przesyłkę pełną szczurów, w imieniu naszych najmłodszych, serdeczne podziękowania dla Pani Oli z Poznania!

    Oj, mają szczeniaki wielką uciechę z nowych zabawek, a i my bawimy się setnie widząc tak zaabsorbowane szczurkami maluchy.
    Nie tylko pluszowe zabawki elektryzują zmysły szczeniąt. Kolorowe, gumowe piłki też podobają się psim dzieciom. Ale pamiętajmy, że piłka dla małego psiaka musi być lekka, nawet bardzo. Powinna, rzucona, łatwo i możliwie wysoko odbijać się od podłogi, musi być chwytna (plastikowe kolce) i dobrze jest gdy naduszona wydaje z siebie pisk. A chrumkająca świnka z lateksu to już prawdziwy rarytas dla szczeniąt. Nasze szczenięta mają kolekcję takich świnek - niestety wszystkie już używane, z nadgryzionymi uszami, więc trochę na atrakcyjności straciły. Świnki pójdą w odstawkę, a teraz i w najbliższych dniach maluchy będą dręczyć szczurki ze szwedzkiego sklepu.

    Ciąg dalszy nastąpi..
  • Synkowie Moni z miotu D

    Mój ulubiony motyw: dziecko i pies. Na zdjęciu Staś i D-J Maniek. Uśmiech Stasia bezcenny!


    D-J Maniek i znany odwiedzającym tego bloga Stasiek w swoich cudownych okularkach. Wspaniały duet tworzą ci dwaj.

    Wyobrażam sobie jak bardzo cieszą się sobą nawzajem.

    Gorące pozdrowienia dla p. Edyty, p. Łukasza, buziaki dla Staśka i podziękowania za bardzo ładne zdjęcia.

    Read More

  • Przy misce

    Skończyliśmy już z podawaniem maluchom startera, a przeszliśmy na karmę dla szczeniąt. Służy i smakuje grubaskom niebywale. Ładny to widok gdy jedzą. Pchają się do miski jedno przez drugie, chrumkają, ciamkają, a wszystko to z zachwytu nad podanym im menu. Dziesięć minut trwa konsumpcja, potem trochę biegania, ale tylko trochę, bo szczenięta najedzone senne, więc układają się do snu, zasypiają i.. rosną. Rytm posiłków mają ustawiony. Co dwie i pól godziny papu. Ostatnie karmienie o godz. 22, pierwsze o 7 rano. Do tego Aferka dokarmia dzieci swoim mlekiem. Nie ma już tego jej rozkosznego kładzenia się przy szczeniętach w skrzyni, teraz ssanie Afery odbywa się "na szybko" i "na stojąco". Niedługo mleko matki się skończy. Szczenięta mają już pięć tygodni.

    Do następnego razu!
  • Dobre wieści z Wrocławia


    Serdeczne podziękowania za piękną serię zdjęć Dakotki, za bardzo miły list o psince i za pamięć o nas dla pp. Krystyny, Gosi i Piotra z Wrocławia.
    (...) przesyłam dzisiejsze, a więc jak najbardziej aktualne, zdjęcia Dakoty. O naszym piesku słów kilka: rośnie nam ona w oczach, przybrała na masie (niemal 13 kg to nie przelewki!), a i rozumku jej ciut przybyło. Perfekcyjnie wykonuje komendę "siad", w tych lepszych dniach nawet podaje łapkę. Od początku lutego wybieramy się z nią do psiego przedszkola, bo - jak wiadomo - w dzisiejszych czasach bez edukacji to ani rusz. Później planujemy tresurę dla dorosłych psów. W domu gryzie niewiele, czasem dziabnie po drodze poręcz od fotela lub ewentualnie czyjąś stopę. Na spacerkach natomiast lubi wyszukiwać żołędzie, od czasu do czasu w jej paszczy przepastnej znaleźć można jakiegoś listka, a teraz, gdy na dworze leży śnieg, to i trochę białego puchu Dakota wchłonie po drodze. Na smyczy troszkę ciągnie, ale delikatne szarpnięcia smyczą szybko przywołują ją do porządku. Śmiesznie reaguje na te upomnienia: odwraca wtedy pyszczek i spogląda na człowieka z wzrokiem mówiącym "Dobra, w porządku, wiem o co Ci chodzi, trochę się uspokoję!". Dakotka jest psem niezwykle przyjaznym - kocha dosłownie każdego, kogo spotka w czasie spaceru: od ludzi starszych, po młodzież opuszczającą pobliskie liceum, przez dzieci, przypadkowo napotkanych bezdomnych, no i oczywiście wszystkie pieski, choć do dużych podchodzi z niejakim dystansem. Zauważyłyśmy dziś z mamą, że Dakota pogubiła gdzieś przednie zęby! Niestety w paszczy wciąż pozostają śmiercionośne (no, może przesadziłam, ale na pewno bólonośne - ot, nowy neologizm) kły... Niemniej jednak widok psiaka bez przednich mleczaków jest wprost cudowny, dlatego też wysyłam Pani zdjęcie-dowód, by Pani również mogła nacieszyć oko.

    Pięknie się mała Dakotka rozwija, jest czym pocieszyć wzrok!

    Ale to jeszcze nie wszystko, bo w "kolejce" na pokazanie w blogu czekają zdjęcia Doriana, Dextera i D-J Mańka.
    Ciąg dalszy zdjęć dorastających dzieci Moni niebawem nastąpi...

Strona 1 z 3, łącznie 11 wpisów