Wpisy z Czerwiec 2012

  • Czerwiec, 2012
  • Niedzielnie

    blokada kuchni
    psy vs. ciężarówka
    Zabiegani, w rozjazdach, urlopujący się naprzemiennie, zapracowani w domu i w ogrodzie, ale też zakałapućkani i rozleniwieni. To my ostatnimi czasy. To tak na usprawiedliwienie, że rzadziej mnie na blogu niż częściej. Lato....

    Stadko ma się dobrze. W upalne dni, celem chłodzenia ciał, rozkłada się pokotem w kuchni uniemożliwiając mi jakąkolwiek działalność kulinarną. Jak widać na załączonym zdjęciu. Czego na fotce nie widać, to sierść wymieniana przez wszystkie psy na raz. Oj!

    Długich spacerów teraz mniej, bo za ciepło i żaden z psów nie ma na nie ochoty. Wolą w ogrodzie polować na żaby, jaszczurki, krety, koty z sąsiedztwa, itd.. czyli zachowują się w normie. (Wczoraj Naczelny przy pomocy szczypiec do grilla, wyciągnął Aferze z paszczy już bardzo martwą jaszczurkę!!)
    Nową pasją moich shar pei jest oszczekiwanie samochodów. Im większy pojazd, tym głośniejszy ryk z psich gardeł. Mają radochę, bo ciężarówek obok naszego domu przejeżdża codziennie sporo.

    Szczenięta, owszem będą-będą, ale nie teraz. Na pewno jeszcze w tym roku, z tym że raczej później niż wcześniej. Rzecz jasna, nie zapomnę o tym fakcie wszystkich oczekujących powiadomić.

    Miłej niedzieli!
  • Lublin i Kalisz - doniesienia z dwóch krajówek

    Wystawowo rozkręciło się już na całość, bo w jednym dniu aż kilka wystaw i trudno się zdecydować gdzie by tu jechać. Tym razem padło na Lublin i Kalisz. Afera z Koziego Rynku zaprezentowana została w Kaliszu, w klasie otwartej. Nino Rotus Bonomiella w Lublinie, w championach. Zacznę może od Lublina, chociaż osobiście byłam w tym czasie w Kaliszu, ale to co działo się Lublinie wiem dokładnie od Beaty, poza tym seria nadesłanych mi przez nią zdjęć mówi sama za siebie i przydługie opisy są tu zbędne. Ninowi poszło wyśmienicie. Znowu CWC i BOB. Sędziował p. Andrzej Szutkiewicz. W karcie oceny psa tak podsumował Nina: “Elegancki, w dobrym typie, głowa o prawidłowym wyrazie, dobra linia górna i dolna, dobre kątowanie i ustawienie kończyn, dobry ruch, doskonały temperament, dobry front”.

    A tu zdjęcia z lubelskiej wystawy:

    prezentacja psa
    wspólne zdjęcie z sędzią




    W tym czasie gdy Beata zmagała się z Ninem w Lublinie, ja wystawiałam Aferkę w Kaliszu. Podobało mi się, wystawa sympatyczna, dobrze zorganizowana, piękny, równy trawiasty teren, przyzwoitej wielkości ringi. Sędziowała p. Jadwiga Niciewicz. A tak opisała Aferkę: “Zwarta sylwetka, bardzo ładna sucza głowa, doskonała górna i dolna linia, doskonale kątowane kończyny, doskonały ruch.”

    ja z Aferką już po ocenach
    Zaraz po zejściu z ringu, gdy tylko uwolniliśmy Aferę z ringówki i przebrali w szelki, Piotr pstryknął jej i mnie jedno pamiątkowe zdjęcie. Więcej naszych fotografii nie ma, dzień był parny i gorący, my i pies zmęczeni, spieszyliśmy się do domu, do reszty stadka. Przed wieczorem i ulewnym deszczem zdążyliśmy.

    Aferka z wystawy w Kaliszu przywiozła CWC oraz tytuł Zwycięzca.
    W porównaniu zwyciężyła z championką p. KLM.

    Miłego-dnia-ha-ha-ha!
  • Wiosna w górach nad morzem - w skrócie

    zaintrygowana Pocoyo
    Isia ma wiele fobii. Intrygują ją duże mało-kształtne obiekty, do których czai się niesamowicie. Zaintrygowana takim obiektem Pocoyo jest nieprawdopodobnie płochliwa.
    bardzo upalna
wiosna
    Kilka dni temperatury powyżej 20 stopni i psinki już okupują podłogę w kuchni.
    domowe harce
    Ilekroć wracam do domu po pracy, psinki zaraz po przywitaniu oddają się regularnej sesji zapasów z dość bogatym ornamentem wokaliz z obu gardeł.
    Isia ciekawska
    Przygoda z dzikiem niewiele zmieniła w głowie Po. Nadal permanentnie wtyka nosa w nie swoje sprawy. Na pocieszenie zostaje to, że teraz przynajmniej jest na smyczy.
    Trzecie urodziny Mo
    Kto by pomyślał, że Morcheeba ma już trzy lata! Wszystkiego najlepszego dla całego rodzeństwa.
    Co tam?!
    W końcu urodziny to dzień solenizantki, stąd dość opieszałe reakcje.
  • Piękny, czerwcowy dzień!


    Monia z Aferką
    Pampus i Afera
    .. na tropie czegoś
    trzy gracje
    Bella kontempluje
    Parę zdjęć z dzisiejszego przedpołudnia. Psy fotografowane w ogródku, w przerwach między szczotkowaniem Afery. Już od tygodnia my intensywnie pracujemy nad jej sierścią, a ona wymienia i wymienia, i końca nie widać. Trochę syzyfowo. A w niedzielę Aferka jedzie na wystawę do Kalisza, więc wyglądać i błyszczeć musi.
    Prosimy o trzymanie kciuków za naszą "Blondynkę"!
  • Trochę o wystawach

    O wystawach, o Ninie i Aferze niebawem będzie znowu. Oba będą wystawiane w jednym dniu, jednakże na rozmaitych wystawach. Ktoś by pomyślał, że pojadą aby robić tłum. Nieźle by było, bo co to za radocha z wystawy gdy ringi świecą pustkami, przez co rywalizacji i dreszczyku emocji brak, bo w rasie wystawiany jeden pies albo żaden.

    Ponoć na niedzielnej w Lesznie na Prestige nie będzie ani jednego shar pei`a. Mało zrozumiałe, bo przecież shar pei w Polsce sporo, hodowli też trochę, zapalonych wystawców nie brakuje, a dla porównania to w kwietniu na międzynarodową w Opolu zgłoszono aż 29 shar pei, a teraz do Leszna już literalnie nic. I gdyby nie to, że druga grupa będzie tam licznie reprezentowana przez bullmastiffy, tosy i inne molosy, to bym pomyślała, że coś się w tym Lesznie zawaliło, i że to koniec wystaw. Na wiosennych krajówkach też było pustawo: 1 - 3 psy występujące każdy z osobna, samotne biegi po ringach, bo konkurencji brak lub znikoma.

    Pozostaje mieć tylko nadzieję, że coś się odwróci i zmieni na lepsze, a shar pei e powrócą na ringi. My w każdym razie nie damy się onieśmielić pustkami, jedziemy na wystawę tą i ową, a innych zachęcamy do tego samego.

    Do następnego razu!
  • Strona 1 z 1, łącznie 5 wpisów