Wpisy z Maj 2012

  • Maj, 2012
  • Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Radomiu

    Sezon wystawowy w pełni, o czym Nino nie daje nam zapomnieć. Dzisiaj kolejny, bardzo udany występ "Wiewióry" na krajowej wystawie w Radomiu. Nino biegnie w klasie championów. Ocena doskonała 1, CWC i BOB. Sędziowała p. Viva Maria Soleckyj-Szpunar. Pięknie napisała w karcie oceny psa: “Doskonałej wielkości, kształt kufy idealny, śliczne małe uszy, piękne oczy, doskonały top-line, kończyny tylne równoległe, klasyczny front, pies urodziwy, zadbany, piękny ogon”.

    Aż mi się serce raduje!

    Popatrzmy i pocieszmy oko zdjęciami z radomskiej wystawy.

  • Przewidzenia i komiczne pomyłki

    Dzień rozpoczął się nietypowo, bo wyjątkowo głośno. Hałas, który w ogrodzie uczyniły z samego rana moje zwykle spokojne shar pei`e, postawił z pewnością na nogi całą, jeszcze zaspaną okolicę.

    Działo się...

    Ledwie psy wyszły z domu za poranną potrzebą, "COŚ" za ogrodzeniem przykuło ich uwagę, przestraszyło, rozgniewało i gwałtownie podniosło im poziom adrenaliny.

    I tak..

    Monia, drąc się bez przytomności, próbowała skokiem sforsować ogrodzenie.
    Zbyt gruba i za ciężka Simonka, w nadziei prześliźnięcia się pod płotem na drugą stronę, zawzięcie i w tempie godnym mistrza świata kopała pod siatką dół.
    Pampek, nie przerywając ustawicznego szczekania, roztrzęsiony biegał wzdłuż płotu w te i we wte.
    Afera, wsparta przednimi łapami na furtce, wyła jak dzikie zwierzę, a nasza zwykle rozumna Bella solidarnie sekundowała najmłodszej.

    Powodem niecodziennego zamieszania wśród psów, było coś nieznanego im za płotem, w odległości około 100 metrów. Coś dużego, czarnego i wyglądającego groźnie. Coś, co przy wybujałej wyobraźni i autosugestii można by wziąć za przyczajonego kota nadnaturalnych rozmiarów.

    Nie, nie.. Nie był to żaden kot, żadne zwierzę, żaden intruz, a jedynie niewielki kopczyk popiołu, pamiątka po wczorajszym ognisku.
    Spokój wśród rozjuszonego stadka nastał dopiero wtedy, gdy Piotr uprzątnął popiół, wyrównał ziemię.
    Jeszcze przez godzinę poirytowane stadko podbiegało do płotu wypatrując czy aby obcy-strasznie-wielki kot znowu się nie pojawił.

    Strach ma wielkie oczy, a nienawiść moich psów do kociego gatunku jest niewymierna.
  • Z przymrużeniem oka


    Planowałam dzisiaj zrobić długi wpis o tematyce kynologicznej, ale Afera zajęła mi moje miejsce pracy. Może więc jutro uda mi się coś sensownego napisać..

    Dobrej nocy życzę
  • Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Łodzi


    Początek prezentacji. Sprawdzanie zgryzu i liczenie zębów. Ale mocne zębiska ma ten Nino!
    W skupieniu i na poważnie. Beata prezentuje Nina. Nino bardzo cierpliwie stoi.
    Porównanie najlepszych dorosłych psów. Ogromne emocje dla psów i ich właścicielek.
    A tu porównanie suczek z klasy otwartej i oczekiwanie na sędziowski werdykt.
    Gratulacje od zwiedzających. Z lewej zaprzyjaźniona Ela i jej Million Kisses From Magic Dog Manor
    Pierwsze 10 miesięcy wystaw w swojej karierze psa prezentującego się na ringu właśnie Ninowi mija. Bilans jak najbardziej zadowalający - 10 miesięcy i 10 razy CWC, kilka CACIB`ów i tytułów, z których Zwycięstwo Polski wzrusza i porusza mnie najbardziej. Na łódzkiej wystawie poszło Ninowi też całkiem nieźle: ocena doskonała 1, CWC, CACIB. Sędziowała p. Joanna Kiełkiewicz. W karcie oceny tak opisała Nina: proporcjonalny o dobrej głowie, bardzo dobra linia, prawidłowa klatka, ustawienie kończyn prawidłowe, w ruchu doskonały.

    No i znowu mamy powód do świętowania!
  • Nino z kwiatem bzu.

    Zdjęcie znane już zaglądającym na facebooka, ale z pewnością zasługujące także na pokazanie tu, w blogu. Mnie ta fotka zachwyca!

    Do następnego razu, czyli prawdopodobnie do dzisiejszego wieczora, bo na opublikowanie czeka jeszcze fotorelacja z łódzkiej wystawy z Ninem w roli głównej.

Strona 1 z 2, łącznie 8 wpisów