Wpisy z Kwiecień 2012

  • Kwiecień, 2012
  • Jak świętowała Clementine

    Dzisiaj doszły do mnie zdjęcia urodzinowo świętującej Clementine. Dotarła też informacja jak Klementynka obchodziła swoje pierwsze urodziny. Podano tort pasztetowo-jabłkowy, byli goście z życzeniami i prezentami, a wśród zabawek znalazły się najbardziej cenione przez solenizantkę szczurki-bliźniaki z niebieskiego sklepu.

    My i stado przyłączamy się do życzeń i chóralnie wołamy "wszystkiego najlepszego droga Klementynko, kochamy Cię!"
    Mmm, całkiem niezły ten tort
    I po balu. Psina zmęczona śpi
  • Dzień Rocco`ego

    Rocco ze swoim pluszakiem
    Portret. Ach, co za spojrzenie!
    Tak wyglądał 6-tygodniowy Rocco u nas
    Shar pei o sierści typu horse coat urodziło się w naszej hodowli tylko kilka, "brush`e" liczebnie zdominowały "horse" bez reszty. Tym bardziej cieszę się gdy mogę w blogu pokazać jak wyrósł "horse" od nas, o ekstremalnie krótkiej sierści. Rocco, rodowodowo ULTIMUS Bonomiella, urodzony w naszym domu 3 listopada 2003 roku.
    Rocco mieszka ze swoją pańcią Justine w niemieckim Lippstadt. Więcej jego zdjęć mam obiecanych i cieszę się na nie ogromnie. Oczywiście pokażę je światu. Tymczasem wszystkiego dobrego dla Roccusia, który przed paroma dniami przeszedł operację prostaty (bywa nie tylko u panów ludzkiego gatunku!) i teraz dochodzi do siebie. Jak się dzisiaj dowiedziałam, rekonwalescent ma się lepiej, wraca mu apetyt, czyli będzie dobrze, bo musi. Trzymamy wszyscy kciuki za Rocco`ego.

    A wczoraj szczenięta z miotu "C" ukończyły 1 rok życia. Mam nadzieję, że "ich Ludzie" zafundowali swoim czworonogom jakiś słuszny kawał mięcha i piękny spacer, tudzież nową zabawkę. Jeśli są zdjęcia z imprezy świętowania z jednorocznymi, to bardzo proszę o dosłanie. Na pewno umieszczę w blogu.
  • Portret psa



    Aferka pozowała mi dzisiejszym popołudniem do zdjęć i z naszych wspólnych starań powstał ten oto tryptyk.

  • Potwierdzono oficjalnie

    Jest już championat Nina. Jak widać na załączonym obok obrazku. Związek Kynologiczny postarał się bez ponaglania i nacisków, sprężył w sobie i po dwóch miesiącach oczekiwania na tenże dokument, urzędowo zaświadczył, że NINO ROTUS Bonomiella Championem Polski.

    Mowa i pisanina z mojej strony na temat uzyskania tytułu co prawda była, ale tylko prywatna i nieoficjalna, a od dzisiaj jest papier upoważniający Nina do wystawowych występów w klasie championów.
  • Już wszystko wiadomo

    Święta, święta... Jedna z najzimniejszych Wielkanocy od kiedy sięgam pamięcią. Zimno było już w piątek, jeszcze zimniej w sobotę, a świąteczna niedziela posypała nam śniegiem wymieszanym z deszczem.

    Za to lany poniedziałek przepędził wszelkie złe demony: te paskudzące aurę oraz te niweczące plany i wprowadzające zamieszanie w hodowli. Ociepliło się, są i cieczki. Oczekiwania na te wydarzenia mocno nadwyrężyły nam nie tylko plany hodowlane, ale i te prywatne pod nazwą "urlop". Tak czasami w naturze bywa, że nie zawsze można ułożyć grafik terminów urodzin, ale pocieszam siebie w kwestii urlopowania, a oczekujących na maluchy, że sytuacja już klarowna i wiemy, że szczenięta urodzą się w granicach 15 czerwca, i że najpierw będą od Belli, a zaraz potem od Moni.

    Zapowiada się nam gorące i pracowite lato.

    A tymczasem duet najmłodszych, czyli Aferka i Pampus zaprzątają nam niemalże całą uwagę. Ona w owulacji, więc pilnowanie jej przed psem dniem i nocą. On marudny, kapryśny i bez apetytu. Zje, ale dopiero gdy się go poprosi. I postać przy nim podczas konsumpcji też trzeba, w przeciwnym razie miska pozostanie nietknięta. Tęsknota do suczki go zżera.

    Aferce apetyt dopisuje, wybredna nie jest ani trochę, a wręcz przeciwnie, pożera wszystko co jadalne i niestety niejadalne. W domu niczego nam nie niszczy, ale w ogrodzie owszem. To, że wyrywa całe kępy trawy razem z korzeniami, jakoś mogę przeboleć, ale to, że połyka kamienie, już nie. Zaczynam coraz poważniej zastanawiać się nad kupnem kagańca dla Aferki. Tylko gdzie ja taki dostanę....?

Strona 1 z 2, łącznie 7 wpisów