Wpisy z Poniedziałek, stycznia 10. 2011

  • Stycznia, 2011
  • Pierwsze zabawki Alberta

    Sześciodniowy ALBERT E. Bonomiella

    Wrzuciłam dzisiaj Albertowi do skrzyni parę pluszaków-przytulanek. Zanim Albercik mógł się z nimi zaznajomić, Bella każdą z zabawek obwąchując sprawdziła i dopiero po upewnieniu się, że żaden z tekstylnych potworków nie dybie na zdrowie i życie jej synka, pozwoliła temu zbliżyć się do nich.
    Bella ogląda zabawki synka
    bohaterowie zmęczeni śpią
    Jak na razie u nas bez większych zmian, no może wartym odnotowania jest apetyt Belli, który po tygodniowym kapryszeniu znowu ku mojej radości jest w normie. Albert jest silny i stabilny, nie da się ukryć, że z każdym dniem coraz go więcej. Poza tym zrobił się mobilniejszy i do perfekcji opanował sztukę pełzania, co pozwala mu w ciągu paru sekund przemieścić się z jednej strony skrzyni na drugi. Szczególnie szybki jest po przebudzeniu, w drodze do czekającego i mocno już napełnionego mlekiem baru. Ach, ten bar mleczny, czyli sutki Belli, zajmują mnie bardzo i spędzają sen z powiek. Produkcja mleka ruszyła u Belli na pełen gwizdek, a tu tylko jeden Albert do odsysania tego dobra i chociaż żarłoczny wybitnie, to obawiam się, że sam całej mleczarni opróżnić nie zdoła. Na razie sprawdzam biusty psiej mamy, rozmasowuję te co twardnieją i jeszcze jestem w stanie nad nimi panować, ale nie wiem jak długo dam radę i czy nie będzie potrzebna pomoc farmakologiczna. I znowu swoim zwyczajem martwię się na zapas.

Strona 1 z 1, łącznie 1 wpisów