Wpisy z Marzec 2010

  • Marzec, 2010
  • Pampus poznaje świat

    Dzisiejszy spacer z Pampusem miał charakter wybitnie edukacyjny i tak był traktowany przez obie strony, czyli przez psa i przeze mnie. On zauważył już, że świat nawet na dość zapadłej wsi może być pięknym, ja dostosowywałam tempo do jego niewielkich jeszcze możliwości. Tym razem oboje byliśmy w pełni usatysfakcjonowani wyprawą w pola. Pampusowy strach przed nieznanym gdzieś zniknął, a zastąpiła go ciekawość. Na pejzażach to Pampus jeszcze skoncentrować się nie potrafi, o wiele bardziej interesujące dla niego były świeżo wschodzące uprawy i gdybym tylko pozwoliła to miałby pełną paszczę zieleniny zmieszanej z ziemią. Spacery w polach zwykle przebiegają samotnie, nieczęsto można na nich spotkać żywą duszę, ale dzisiaj było inaczej. Tych napotkanych dusz było dwie.. Jedna to kocur z sąsiedztwa, patrzący dość podejrzliwie na Pampusa - pewnie pomyślał - "jeszcze jeden pies niestety", a druga to przypadkowy spacerowicz. Kot został przez szczenię obojętnie potraktowany, człowiek natomiast wzbudził jego zainteresowanie. Pampus przyglądał mu się uprzejmie, pozwolił nawet się pogłaskać, co chyba dobrze o nim świadczy. A na zakończenie spaceru odpięłam malcowi smycz i pozwoliłam biegać do woli. Spodobało mu się bardzo. Ja uciekałam, on gonił mnie i doganiał. Zabawa była przednia.
  • Plenerowo

    Nelson w szelkach


    łagodny jak baranek
    Czytamy i oglądamy zdjęcia, jak to Mo i Pampus brykają po wiosennej trawce, więc i my pokażemy dziś jak Nelson wypadł na pierwszym dłuższym wiosennym spacerze. Jak tylko pierwsze wiosenne słońce przygrzało mocniej, założyliśmy Nelsonowi nowe szelki, smycz i ruszyliśmy przed siebie. Nasz zamysł był taki, żeby dojść do parku nieopodal domu. Na początku nie było łatwo. Nelson zaciekawiony, zainteresowany każdym szmerem, szumem co chwila zmieniał kierunek trasy. Jest bardzo przyjacielsko nastawiony do każdej napotkanej osoby i każdego psa, choćby ten z daleka na niego groźnie poszczekiwał. Nelson kocha wszystkich i wszystko. W końcu dotarliśmy, a tam Nelson spuszczony ze smyczy cieszył się wolnością - biegał, brykał jak kózka (całkiem jak Pampus), robił fikołki i wszystko co tylko mógł. Po powrocie do domu oddał się z błogością rzeczy dla niego najprzyjemniejszej, czyli drzemce (Nelson chrapie nieprzyzwoicie głośno).
  • Grzeczne dzieci

    Z uwagi na przyjemną pogodę, zapakowałem "grzeczne dzieci" do błękitnej strzały i pojechaliśmy na spacer.
    kto
dogoni psa
    relaksujący spacer dla każdego
    socjalizacja
dzieci
    pozory mylą

    To pierwszy taki przypadek, że Mo dzieliła tylną kanapę z nieletnim, i kimkolwiek od dłuższego już czasu. No i od samego początku poprzeczka powędrowała bardzo wysoko. Miłe, taktowne powitanie, a później każdy na swoim miejscu, w spokoju zachwycał się widokiem przez swoje okno ? ot wzorowi pasażerowie.
    Na miejscu szybko okazało się, że Mo jest najszybsza i najsilniejsza. Dogonić jej nie sposób, a i ucieczka zostanie udaremniona w kilka sekund. Nic więc dziwnego, że udaliśmy się w okolice, znanej już kładki, aby tam dać upust niespożytej energii. Ochy i achy mógłbym generować bez końca. Wspomnę zatem tylko, że niespełna tydzień temu, przekomarzałem się z małżonką, czy dla Morcheeby nie jest to zbyt wysoka przeszkoda, żeby na nią wskoczyć. Aby uciąć niepotrzebną dywagacje, Mo pobiegła przodem i pozbawiła nas wszelkich złudzeń. Nie ma bowiem zbyt wysoko, może tylko jej się nie chcieć... Obecnie więc, nasza sunia więcej czasu spędza w locie z i na, niż w trakcie chodzenia po pomoście. No i najważniejsze, że robi to z własnych pobudek i jednocześnie sprawia jej to sporo radości.
    Poza socjalizacją z dziećmi Mo poczyniła przy okazji milowy krok z psami. Spotkaliśmy bowiem niespełna rocznego boksera, który mocno się zdziwił, że Morcheeba za każdym razem go dogania, a on nie bardzo. Bawili się ładnie, do czasu, gdy nasza sunia stanowczo i jednoznacznie przekazała do zrozumienia, że na niektóre aspekty nie ma ochoty. Monotematyczny i nazbyt namolny w pewnym momencie psiak, z jednym w głowie, został stłamszony i oddalił się pospiesznie. To dobra wiadomość dla nas, bo temat ów mocno nas ostatnio frapował.

    Read More

  • Terapia jodem

    Jesteśmy razem już od jakiegoś czasu, stąd możemy stwierdzić, że Mo z dużą radością korzysta z otaczającej jej przestrzeni. Faktem za to pozostaje, że gdy wychodzimy z sunią w pojedynkę o zbytnim oddalaniu się do mieszkania nie ma mowy. Pół kilometra to ostateczna granica. Fortelem którym zwykle się posługuję, to niebieska strzała, dzięki której spacer staje się spacerem/ przebieżką, a nie kontrolą najbliższej okolicy.
    W lesie mamy jeszcze sporo śniegu i dużo nowych strumyków/ jeziorek, dlatego zwykle zmierzamy na pas nadmorski. Tam zaś sucho i mała architektura, którą używamy jak tylko się da.
    relaksacyjny-odpoczynek-psa
    Terapia jodem działa!
    Bezwzględnie jednak, Mo musi to wpierw pozytywnie zaopiniować, w przeciwnym razie, nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Nie dziwi zatem, że po tak intensywnej terapii jodem, Mo śpi mocno i spokojnie.

  • Uporów i sprzeciwów ciąg dalszy

    Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Zapięłam w jedne szelki Miśka, w drugie Pampusa i poszliśmy w pola. Trudno to nasze wyjście nazwać spacerem, bo Misiek niecierpliwił się i rwał do przodu, Pampus natomiast marudził, ociągał się i pozostawał w tyle. Mimo wszystko udało nam się pokonać dobrych 500 metrów, co w porównaniu z poprzednim wyjściem śmiało mogę nazwać sukcesem. Niestety mniejszy pies nie jest zachwycony ani okolicą, ani spacerem, duża i otwarta przestrzeń onieśmiela go, najchętniej wtuliłby się w Miśka. A jak to było gdy Misiek był szczenięciem? Ano podobnie, jeśli nawet nie tak samo. Pierwsze wyjścia poza nasz teren wcale, a wcale mu się nie podobały, stawał w miejscu, oderwać łap od ziemi nie chciał, musiałam go nosić. Tak było przez pierwszy tydzień naszych wspólnych spacerów, a teraz to już historia prawie zapomniana. Wystarczy, że biorę smycz do ręki, a Misiek już wie, że spacer i cieszy się po psiemu. Za tydzień i Pampus będzie na tym etapie.

Strona 1 z 5, łącznie 21 wpisów