Shar Pei z Bonomielli

Pierwszy dzień z życia szczeniąt Belli

Godzina 23.20. Siedzę sobie przy komputerze, obok mnie skrzynia z Bellą i jej dziećmi, próbuję coś z sensem napisać, ale jak tu się skoncentrować gdy wzrok mój przyciągają szczenięta? Sześć małych stworków z uszkami jak pierożki, już pomarszczonymi mordeczkami i z brzusiami pełnymi maminego mleka, wzbudza trudny do opisania zachwyt. Jeszcze wczoraj o tej porze cała gromadka mieszkała we wnętrzu Belli... Rodziły się łatwo i wyjątkowo szybko. Pierwszy piesek przyszedł na świat o 23.30. O 23.53 był już następny. Cztery minuty po północy urodziła się pierwsza sunia, po sześciu minutach następna. Na trzecią czekaliśmy tylko pól godziny. Dopiero wtedy Bella zrobiła sobie dwugodzinną przerwę i ucięła drzemkę. Po drugiej w nocy urodziła się ostatnia dziewczynka. Będzie ją łatwo rozpoznawać na zdjęciach, jest najjaśniejsza i tak jak mama bez czarnej maski. Pozostałe szczenięta mają pysie wybarwione na ciemno, a dwa nawet na czarno. Wszystkie gdy trochę podrosną będą barwą przypominały Bellę, ale w odcieniach będą rozmaite. Teraz najważniejsze dla mnie to odchowanie miotu. Pięć z sześciu to silne i duże stworki z urodzeniową wagą pomiędzy 420 a 460 gramów, jedna suczka jest znacznie lżejsza, po urodzeniu ważyła 280 gramów. Mam nadzieję, że ją też odchowam... Jeśli będzie dobrze jadła to szybko nadgoni rodzeństwo.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.