Shar Pei z Bonomielli

W oczekiwaniu na szczenięta

wiosennie
Zrobiło się zielono i wiosennie, ale tak zimno aż chciałoby się gdzieś wyżej złożyć reklamacje. Naczelny wykorzystał słoneczne przedpołudnie i w towarzystwie naszych shar-pei kosił ledwie odrośniętą od ziemi trawę. Ja natomiast między innymi zajęłam się obserwowaniem przyrostu u moich suk, bo to przecież już połowy ciąży. Tequilla ma bardzo wyraźnie powiększoną listwę mleczną i lekko zaokrąglony brzuch, co pozwala mi mieć nadzieję, że za miesiąc uszczęśliwi mnie szczeniętami. Można by było już mieć pewność po badaniu USG (na co niecierpliwi bardzo mnie namawiają), ale badanie to w żaden sposób na stan faktyczny nie wpłynie więc nie ma sensu aby niepotrzebnie stresować sukę. Skręca mnie co prawda z ciekawości co tam i ile w brzuchu u Tequi. Wytrzymałam z tym skręcaniem przez cztery tygodnie, wytrzymam więc kolejne cztery.
Bella wyraźnie utyła i sylwetka jej przypomina wałek. Brak talii, ale brzucha nie widać. Trudno powiedzieć co jest przyczyną jej mało zgrabnego wyglądu: ciąża czy też upasłam moje stworzenie? Na razie obie suki są na swojej normalnej diecie. Otrzymują jedzenie dwa razy dziennie. Bella jak zwykle przy dobrym apetycie, Tequilla natomiast stała się żarłoczna i po opróżnieniu swojej miski, wylizuje do czysta michy pozostałych psów. Czyli wszystko w normie.
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.