Shar Pei z Bonomielli

Pies na wsi

Po kilku latach zamieszkiwania na wsi zauważyłam, że tu stosunek do zwierząt jest chyba bardziej merkantylny niż w mieście. O wiele mocniej dba się o trzodę, po której spodziewane są zyski w postaci brzęczącej monety lub w naturze. Pies stanowi coś w rodzaju dodatku do gospodarstwa. Czasem bardziej jest przydatny kot, bo łapie myszy. Te zaś częściej nachodzą domostwa niż złodzieje, przeciw którym ma gospodarza bronić pies.

Na wsi pies stróżuje w każdym gospodarstwie. Plączą się niekiedy małe kundelki przynoszące radość dzieciom. Uczucia do psów naszych wiejskich gospodarzy są często nieco inne niż mieszczuchów. Tu nikt się nie trzęsie nad zdrowiem Brysia. Jeśli nie jest pięknym okazem swej wielorasowości, to nabyto go za darmo, a ofiarodawca czasem musiał postawić butelczynę za uwolnienie się od zbędnego zwierzęcia. Ma pilnować obejścia i zbyt drogo nie kosztować. Najlepiej, jak zwalniany z łańcucha, sam zadba o siebie. Dowodem na to była jedna krótka rozmowa z przypadkowo napotkaną wiejską kobieciną. Pochwaliła urodę mojego psa, ale z pewnym smutkiem dodała:
- O, taki duży pies to się sam nie wyżywi.

Oj, ludzie, ludzie....
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.