Shar Pei z Bonomielli

Biała mnie gryzie!

Rondelcia
Na początku bloga pokazywałam zdjęcia dzieci Miśka i Maggie. Temat jeszcze się nie przeżył, bo nie wszystkie szczenięta mają nowych pańciów, ja zaś patrząc na fotki maluchów rozmarzam się.. Bardzo lubię ten czas gdy w domu są szczenięta a moje życie dzielę na okresy ze szczeniętami i bez nich. Niestety przeważnie jest "bez nich" czyli trochę smutno...
Zanim urodziły się dzieci Misia, Ewa wytrwale odwiedzała mnie, a ściślej mówiąc - Miśka wraz ze swoją sunią, mężem i dzieckiem. Oj, coś mi się kolejność plącze.. To Maggie, czyli sunia odwiedzała Miśka, Ewa towarzyszyła psim amorom, mąż Ewy robił za kierowcę i doradcę przy kryciu, dziecię na zmianę spało, ssało i raczkowało.

O kryciu pisać nie będę - kto wie, może małolaty czytają, ale wspomnę jedną niesłychanie zabawną sytuację:
Siedzieliśmy z parą kopulantów w ogrodzie gdy mąż Ewy zapytał, czy może wejść do domu i skorzystać z toalety, i czy psy znajdujące się wewnątrz nic mu nie zrobią. Gdy zapewniłam, że stadko moje to łagodne baranki, że może spokojnie wejść do środka, uwierzył... i wszedł. Długo nie wracał, w końcu zaczęłam się niepokoić. Gdzieś z dala dochodziło wołanie jakby o ratunek..... Rany, to krzyczał przez okno mąż Ewy uwięziony w łazience:
- Biała mnie gryzie, nie mogę wyjść!!

Uwolniliśmy delikwenta, a biała czyli RONDA Bonomiella aka Rondelka patrzyła na nas z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Wiadomo, domu i dobytku bronić trzeba!

  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.