Shar Pei z Bonomielli

Rozmówki z ciocią

Piotr przy obiedzie
Od paru lat odwiedza nas regularnie przemiła starsza pani, moja daleka krewna. Ciocia jest przekonana, że nasze zainteresowania krążą tylko wokół psów, że jeśli myślimy o jedzeniu to tylko dla czworonogów a sami głodujemy. Nie wiem skąd takie wyobrażenie, mój Piotr wygląda na bardzo dobrze odżywionego (na dowód zdjęcie), a ja prawie tak dobrze jak on. Ciocia zjawia się zawsze z czymś smakowitym - naleśnki lub pierożki, kotlety lub przetwory, a wszystko to domowej roboty i bardzo smaczne. Jej wizyty znacznie urozmaicają nam dzień, bo psy cieszą się do niej szaleńczo, my zaś lubimy nie tylko kulinaria ale też sympatyczne rozmowy z ciocią. Parę lat temu trudno jej było się połapać who is who, jedynie Piotra nie myliła ze mną. Gorzej było z odróżnianiem przez nią psów.
- Śliczna ta jasna sunia - zachwycała się nad Delfinkiem.
- To Delfin ciociu, on jest chłopcem - prostowałam.
- Ach, rozumiem. Ten drugi jasny to Rondel. Też bardzo ładny, pasowałby do Tequilli - starała się naprawić błąd ciocia.
- Nie ciociu, Rondel to suka - zamamrotał Piotr.
- Suka? To dlaczego ma na imię Rondel? One takie podobne do siebie te shar-pei, a powiedz Martusiu jak nazywa się ta suczka? - pytała ciocia wskazując na Miśka.

Czasy, gdy ciocia nie potrafiła odróżnić od siebie psów, należą już do przeszłości. Nie myli ich ze sobą, wie jak który pies ma na imię, nie potrafi tylko do końca zrozumieć psich zachowań oraz naszego postępowania ze stadkiem. Codziennie dzwoni zadając mi jako pierwsze, sakramentalne już pytanie:
-Co dzisiaj jedliście na obiad?
Pytanie to kiedyś wprawiało mnie w zakłopotanie, ale nauczyłam się dawać na nie zadawalające ciocię odpowiedzi. Gorzej gdy ciocia pyta o psy a ja bez namysłu odpowiadam.
Dzisiaj po pytaniu co jedliśmy i czy w ogóle jedliśmy, ciocia zapytała co robią psy i co to za dziwne odgłosy u nas.
- To nic takiego ciociu, Tequilla właśnie usiłuje pokryć Rondla.
Po drugiej stronie słuchawki chwila ciszy a za moment odpowiedź:
- Dlaczego pozwalasz sukom na takie brewerie, to przecież nienormalne, będzie wstyd jak ktoś to zobaczy.
Ugodowo zgodziłam się, że porozmawiam na ten temat z sukami, a ciocia czując, że nie traktuję jej poważnie szybko zmieniła temat. Zaprosiłam ją na piątek, może Tequilli przejdzie do tego czasu. A może takie zachowanie suni to objaw zbliżającej się cieczki....
  • Twitter
  • Facebook

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zamknięcie tekstu w znakach gwiazdki spowoduje jego wytłuszczenie (*tekst*), podkreślenia są tworzone przez zastosowanie _tekst_.
Standardowe emotikony jak :-) lub ;-) będą zmieniane na ich graficzną wersję.
Adresy e-mail nie będą pokazywane i będą używane tylko do celów wysyłania powiadomień drogą e-mailową
:'(  :-)  :-|  :-O  :-(  8-)  :-D  :-P  ;-) 
BBCode format dozwolony

Komentarze poddawane są moderacji przed opublikowaniem ich na stronie.